Przełom roku to okres często wykorzystywany do podsumowań i stawiania sobie celów na rok, który właśnie się rozpoczął. Rok 2018 przyniósł nam dużą zmianę w życiu prywatnym. Po wielu latach znajomości udało Nam się zawrzeć związek małżeński. Przygotowania do tego wydarzenia na jakiś czas zastopowały realizację naszych celów podróżniczych, ale i tak rok 2018 możemy zaliczyć do udanych pod tym względem. Ale przecież w podróżach nie chodzi o bicie rekordów. Kolejny rok oboje pracując na etatach i zmagając się z 26-dniowym urlopem staraliśmy się spędzić w podróży jak najwięcej dni, oczywiście w wyznawanym przez nas nurcie "świadomego podróżowania".
Czy Piza to naprawdę tylko Krzywa Wieża? Często spotykaliśmy się z opiniami, że miasto oprócz słynnej wieży nie ma wiele do zaoferowania i można je "zaliczyć" w pół dnia. Chcieliśmy przekonać się na własne oczy, jak jest naprawdę. W naszej opinii owszem, Krzywa Wieża, ale też sąsiadujące z nią na Placu Cudów pozostałe trzy obiekty, o których piszemy niżej, są dominującą atrakcją turystyczną miasta. Jednak sama Piza ze względu na swój nieduży rozmiar, jak i typowe włoskie stare miasto z wąskimi uliczkami, pełnymi toskańskich małych restauracyjek, ma również swój urok. W połączeniu z bardzo łatwą możliwością dostania się tu z Polski w dwie godziny tworzy całkiem zgrabną kombinację miasta na weekendowy city-break.





