Przełom roku to okres często wykorzystywany do podsumowań i stawiania sobie celów na rok, który właśnie się rozpoczął. Rok 2018 przyniósł nam dużą zmianę w życiu prywatnym. Po wielu latach znajomości udało Nam się zawrzeć związek małżeński. Przygotowania do tego wydarzenia na jakiś czas zastopowały realizację naszych celów podróżniczych, ale i tak rok 2018 możemy zaliczyć do udanych pod tym względem. Ale przecież w podróżach nie chodzi o bicie rekordów. Kolejny rok oboje pracując na etatach i zmagając się z 26-dniowym urlopem staraliśmy się spędzić w podróży jak najwięcej dni, oczywiście w wyznawanym przez nas nurcie "świadomego podróżowania".
W tej notce zapraszamy do Świdnicy na Dolnym Śląsku, gdzie na placu Pokoju, wśród starodrzewu, znajduje się najcenniejszy zabytek miasta, wpisany w 2001 roku na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. To Kościół Pokoju Świętej Trójcy, największa drewniana protestancka świątynia wpisana na tę listę. No i oczywiście przy tym przepiękna, szczególnie wewnątrz, a dodatkowo z ciekawą historią.
Przełom roku to okres często wykorzystywany do przeróżnych podsumowań, zestawień, porównań całorocznych. Postanowiliśmy kontynuować tą tradycję i każde z nas, niezależnie od siebie wybrało 5 najciekawszych/najfajniejszych/zapadających w pamięć momentów, które przydarzyły się nam podczas ubiegłorocznych wyjazdów. Okazało się, że w jednym punkcie jesteśmy zgodni, dlatego zamiast popularnej listy dziesięciu najlepszych, przedstawiamy nasze TOP 9 roku 2015.
Ryanair kolejny raz obniżył ceny biletów krajowych. To już
zaczynało być meczące. Może by tak w końcu z tego skorzystać? To może do Wrocławia?
Ale przecież byliśmy już we Wrocławiu i całkiem sporo tam widzieliśmy. To może coś w okolicy? Takie pytania kłębiły się w naszych głowach. Na jednym z blogów wpadł nam w oko opis trasy w
zachodnich Górach Stołowych z Kudowy Zdrój do Błędnych Skał.
Długość trasy akceptowalna (jak dla osób, które dawno nie chodziły po górach), wysokość na jaką trzeba się wspiąć odpowiednia, atrakcji
sporo. Długo się nie zastanawiając kupiliśmy bilety. Wylot z Modlina w piątek
po południu (trzeba było trochę urwać się z pracy), lot powrotny w niedzielę o 17.





