Przełom roku to okres często wykorzystywany do podsumowań i stawiania sobie celów na rok, który właśnie się rozpoczął. Rok 2018 przyniósł nam dużą zmianę w życiu prywatnym. Po wielu latach znajomości udało Nam się zawrzeć związek małżeński. Przygotowania do tego wydarzenia na jakiś czas zastopowały realizację naszych celów podróżniczych, ale i tak rok 2018 możemy zaliczyć do udanych pod tym względem. Ale przecież w podróżach nie chodzi o bicie rekordów. Kolejny rok oboje pracując na etatach i zmagając się z 26-dniowym urlopem staraliśmy się spędzić w podróży jak najwięcej dni, oczywiście w wyznawanym przez nas nurcie "świadomego podróżowania".
Polska, grudzień, weekend. Za oknem siąpi deszcz, jest zimno, a o prawdziwą piękną, śnieżną zimę coraz trudniej. W takich warunkach tylko prosi się, żeby stąd uciec. Udać się na tani weekend, gdzie będzie przyjemna pogoda nawet w grudniu, jest w miarę blisko, można coś ciekawego zobaczyć, ale też smacznie zjeść. Cechy te spełnia wiele miejsc w cudownym kraju jakim są Włochy. W tym i kolejnym poście pragniemy Wam pokazać jedno z takich miejsc - część magicznej krainy jaką jest Toskania. A dokładnie Pizę i sąsiadującą jej uroczą Lukkę.





