Unosząca się nad miasteczkiem, a w zasadzie wioską, Sigiriya - potężna Lwia Skała, to miejsce uznawane za symbol Sri Lanki i tzw. "must-see point", punkt konieczny do zobaczenia przez każdego turystę odwiedzającego wyspę. Tak przynajmniej jest to miejsce reklamowane. Mało tego, Lankijczycy doskonale opanowali podstawy ekonomii i zdają sobie sprawę, że jak jest popyt to jest i wysoka cena. W tym przypadku 30 dolarów za możliwość wejścia na szczyt, który skrywa pozostałości pałacu królewskiego lankijskiego władcy Kassjapy. Czy warto? - oto jest pytanie.




